Gamemaker

Na początek...

Mój drogi czytelniku, powiedz mi... jak myślisz... kim jestem? Kim jest love dream? Jak wygląda? Jaki ma charakter? Jaki jest jej ulubiony kolor? Ile ma lat? Myślałeś kiedyś o tym? Nie? To teraz masz czas pomyśleć. Pomyśl i bez czytania dalszej części napisz komentarz ze swoimi przemyśleniami i kliknij magiczny przycisk "Opublikuj", a potem wróć do czytania.

Już? Dobrze.
Teraz wejdziesz w buty love dream.

Zegar, na który wpatrujesz się z niecierpliwością wreszcie wskazuje godzinę piętnastą. Nareszcie. Rozbrzmiewa dzwonek. Nareszcie. Szybko pakujesz się (a raczej wrzucasz wszystko byle jak do plecaka), wstajesz z krzesła i razem z koleżankami wychodzisz z klasy, mówiąc przy tym nauczycielce ciche "Do widzenia". Nareszcie wolne. Razem z koleżankami kierujesz się do szatni. Przeciskasz się przez tłumy, aby wreszcie dotrzeć na sam koniec szatni. Udaje się. Nareszcie. Zakładasz buty. W międzyczasie wygłupiasz się z koleżankami. Szatnia powoli pustoszeje. Ostatnia osoba wychodzi, mówiąc przy tym Tobie i Twoim koleżankom "Cześć". Odpowiadasz, ale przy tym się rumienisz. Nienawidzisz swojej nieśmiałości. Chętnie wymieniłabyś się z kimś na charaktery. 
Razem z koleżankami wychodzisz z zabytkowego budynku, w którym mieści się Twoja szkoła. Słońce świeci tak mocno, że Twoje oczy potrzebują jeszcze chwili, aby się przyzwyczaić. Wreszcie. Widzisz wszystko. 
Idziesz do głównej bramy. Żegnasz się z koleżankami. Ruszasz do domu. 
Wreszcie jesteś. Zanim jednak wejdziesz do środka idziesz w kierunku płotu, przedzielającego Twoje podwórko na dwie części i głaszczesz swoje dwa ukochane kundelki. Uśmiechasz się i ruszasz do domu swojej babci, aby powiedzieć jej, że już skończyłaś lekcje i możesz zabrać swojego trzeciego psa do domu.
Kiedy już to zrobisz stajesz przed drzwiami swojego domu. Otwierasz drzwi. Wchodzisz do środka. Zdejmujesz buty w korytarzu i wchodzisz dalej. Plecak jest strasznie ciężki, masz wrażenie, że waży tonę. Jednak nie przejmujesz się tym za bardzo. Wchodzisz po schodach. Liczysz każdy stopień. To taka mała zabawa, w którą lubisz grać, bo pomaga Ci wyciszyć wszystkie myśli, które właśnie tworzą się w Twojej głowie. Nie chcesz myśleć o niczym, więc liczysz. 
Pokonałaś już wszystkie schodki. Stajesz naprzeciwko wiszącego na ścianie ogromnego lustra. Dokładnie się sobie przyglądasz. Najpierw spoglądasz na swoją twarz. Nie widzisz nic nadzwyczajnego. Nie jesteś piękna. Nie jesteś brzydka. Jesteś zwyczajna. Masz bardzo jasną karnację. Jeszcze kilka miesięcy temu na Twojej twarzy było wiele pryszczy, jednak Ty postanowiłaś się im sprzeciwić i wygrałaś walkę o swoją twarz, która teraz jest gładka, choć w niektórych miejscach są niewielkie dołeczki, będące pamiątką po stoczonej walce z niedoskonałościami. Usta rozciągnęłaś w uśmiechu, odsłaniając zęby... a raczej aparat ortodontyczny, który się na nich znajduje. Teraz wpatrujesz się w swoje oczy. Oczy masz piękne i jesteś z nich dumna. Przynajmniej każdy Ci to powtarza. Masz niebieskie tęczówki, chociaż dostrzegasz w nich więcej kolorów... w sumie to sama nie wiesz dlaczego... może dlatego, że dużo rysujesz i we wszystkim starasz się dostrzegać więcej kolorów niż inni, żeby potem Twoje rysunki wyglądały bardziej realistycznie. 
Potem przyglądasz się swoim włosom. Są zwykłe. Ciemny blond miejscami przechodzący w jasny brąz i delikatny rudy. Proste. Nic specjalnego. 
Czas na resztę. Ubrana jesteś w podarte na kolanach białe rurki i w niebieską bluzkę na krótki rękaw. Bluzka jest... zwyczajna. Nie ma żadnych nadruków, ani ozdób. Nic specjalnego. Ale Ty bardzo ją lubisz.
Jednak Twoją ulubioną częścią stroju jest delikatna bransoletka ze znakiem nieskończoności. Celebrytka – tak dokładnie się nazywa ta bransoletka. Uwielbiasz  ją. To Twój amulet na szczęście. Praktycznie się z nią nie rozstajesz. 
Patrzysz na siebie jeszcze chwilę. Potem spuszczasz wzrok i idziesz do swojego pokoju. Otwierasz drzwi i oddychasz głęboko. Wreszcie. Twój pokój to Twój azyl. Tutaj czujesz się najlepiej. Chciałabyś powiedzieć, że czujesz się tutaj pewna siebie, ale wiesz, że to nie prawda. Nie jesteś pewna siebie. Masz zaniżoną samoocenę. Starasz się jednak z tym walczyć.
Zdejmujesz plecak i kładziesz go na fotelu. Idziesz w kierunku okna. Uchylasz je i odsłaniasz żaluzje. Następnie zapalasz świeczkę zapachową, stojącą na Twoim biurku. Idziesz na dół, aby przygotować sobie gorącą zieloną herbatę i wracasz na górę do swojego pokoju. Stawiasz kubek z herbatą na biurku i idziesz się przebrać w leginsy i długą, ciepłą bluzę. Wracasz do pokoju i włączasz komputer, aby za chwilę móc posłuchać muzyki. W czasie, gdy komputer się włącza wyjmujesz książki z plecaka. Odrabiasz lekcje i zaczynasz się uczyć. 
Kończysz naukę i pracę domową dopiero po godzinie dwudziestej pierwszej . Idziesz się umyć i przebrać w piżamę. Wracasz a następnie wchodzisz na swojego bloga. Czytasz nowe, wspaniałe komentarze i uśmiechasz się. Odpowiadasz na nie, potem starasz się napisać kolejny rozdział, popijając przy tym kolejną gorącą zieloną herbatę. Około godziny dwudziestej trzeciej kończysz, wyłączasz komputer i idziesz umyć zęby. 
Kładziesz się do łóżka i zaczynasz czytać książkę. Musisz przeczytać chociaż jeden rozdział. Odkładasz książkę, ale nie możesz zasnąć. Zaczynasz czytać inne blogi. Kiedy kończysz zegar wskazuje godzinę pierwszą. Zasypiasz. Choć Twojemu zaśnięciu towarzyszy myśl, że już niedługo będziesz musiała się obudzić i rozpocząć kolejny nudny dzień w szkole. 

Tak właśnie wygląda mój dzień w roku szkolnym. Co teraz o mnie myślisz? Napisz to w odpowiedzi do swojego wcześniejszego komentarza, proszę. Potem, kiedy już klikniesz magiczny przycisk "Opublikuj" wróć tu i czytaj dalej, proszę.

Już? Świetnie. Teraz ja napiszę Ci jaka jestem i co o sobie myślę, dobrze?
Zaczynamy.
Jestem dziewczyną. Urodziłam się w 1999 roku. Jestem jedynaczką. Jestem normalna. Nie wyróżniam się z tłumu. Nie chcę wyróżniać się z tłumu. Jestem niesamowicie nieśmiała. Cierpię na brak pewności siebie i zaniżoną samoocenę. Blog bardzo mi pomaga walczyć ze swoimi wadami. Jestem bardzo nieogarnięta i czasem trochę szalona. Uwielbiam deszcz, ale boję się burzy. Kocham czytać książki. Lubię oglądać seriale. Kocham gorącą zieloną herbatę (mogę pić ją wiadrami). Jestem Trybutką. Moim ulubionym dystryktem jest Czwórka. Ulubionym bohaterem z Igrzysk Śmierci jest Finnick Odair. Jestem Potterhead. Należę do Gryffindoru (według Pottermore i ja również najbardziej lubię ten dom :D). Moimi ulubionymi bohaterami z Harry'ego Pottera są Fred i George. Należę do wielu fandomów. Moimi ulubionymi aktorami są: Sam Claflin oraz James i Oliver Phelps (chociaż nie zagrali w wielu filmach). Jeżdżę konno. Piszę. Rysuję. Kocham język angielski. Kocham Wielką Brytanię. Interesuję się architekturą. Interesuję się snami. Kocham stare, opuszczone budynki. Kocham marzyć. Słucham rocka. Słucham starej muzyki. Czasem coś mnie najdzie i słucham nowych piosenek. W muzyce największe znaczenie dla mnie ma tekst i przekaz. Brzydzę się używkami. Nie przeklinam. Jestem optymistką. Moim ulubionym kolorem jest niebieski. Mam wspaniałą rodzinę, którą kocham najbardziej na świecie. Mam wspaniałych przyjaciół. Mam trzy cudowne psy. Po prostu kocham życie.
Oto ja. Co o mnie myślisz teraz? Napisz mi to w odpowiedzi pod swoimi poprzednimi komentarzami, proszę.


_______________________________________________________________________

Pisało mi się to bardzo ciężko, ale mam nadzieję, że dzięki temu mogliście poznać mnie lepiej :)

12 komentarzy:

  1. Hmm, właściwe nie wiem za dużo o love dream. Lubi czytać, kocha rysować, lubi zieloną herbatę. Uwielbia Sama i Finnicka, a Dystrykt 4 jest dla niej stworzony. Ma trzy wspaniałe blogi, a sama jest niezwykłą blogerką! Jest nieśmiała, ale na blogerze wszyscy uważają ją za wzór i ją podziwiają. Wiem, że jest osobą o wielu talentach :) A i lubi jeździć konno. I urodziła się w 1999r. - wiem to od dawna, często czytam ,,O mnie" na blogu o Finnicku i Annie :) Lecę czytać dalej! *wybacz za ten nieogarnięty komentarz, ale chcę przeczytać wszystko :)
    Viks

    OdpowiedzUsuń
  2. Po przeczytaniu tego naprawdę wspaniałego dzieła (bo nie wiem, jak to inaczej nazwać) moje wyobrażenie trochę się zmienia, ale ciągle jestem pewna swoich przekonań.
    Gdybyś mnie wcześniej zapytała, za jaką cię uważam, odpowiedziałabym bez wahania: Miła. Niezwykle utalentowana. Pomocna. Optymistyczna. Nieśmiała. Osoba z niesamowitym poczuciem humoru.
    A teraz? Powiem to wszystko jeszcze raz i dodam: za bardzo nieśmiała, trzy tak ogromnym talencie! Jestem smutna, a jednocześnie doskonale cię rozumiem. Ale powinnaś naprawdę docenić, że jesteś jedną z najlepszych blogerek, jakie w życiu spotkałam. Powinnaś bardziej w siebie uwierzyć :)
    A jeśli chodzi o twój dzień... Zauważyłam, że jesteś jeszcze bardziej skromna niż sądziłam, a myślałam, że to już nierealne! *to oczywiście komplement, jakby co* Czego się o tobie dowiedziała, a czego nie wiedziałam?: że masz aż trzy psy, ukochaną bransoletkę, śliczne oczy i włosy, podobny styl ubioru do mnie. Ale dużo rzeczy stąd wiedziałam i jestem z tego naprawdę dumna :) .komentarz wyżej. ^^^
    Lecę czytać dalej i ponownie przepraszam za mój niezbyt poskładany komentarz :)
    Viks

    OdpowiedzUsuń
  3. Uch... Co ja myślę? Przy twojej nieśmiałości napisanie czegoś o sobie to musiał być dla ciebie ogromny krok w przód.
    A czytanie tego jeszcze bardziej mnie uświadomiło, że jesteś świetną osobą. Wiele już o tobie wiedziałam, ale tez narawdę dużo się dowiedziałam. Podziwiam cię, że odważyłaś się wyjawić tak dużo o sobie ;) I to jeszcze w tak świetny sposób!
    Pozdrawiam,
    Viks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym komentarzem odpowiem na wszystkie komentarze, dobrze? :)
      Jejku... naprawdę nie wiem co mam odpisać na tak miłe słowa... to może... na początku chcę Ci baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo podziękować :D Jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogę czytać tak miłe i wspaniałe słowa :) Dziękuję :)
      Naprawdę jest mi niezwykle miło :)
      Dziękuję, cieszę się, że podoba Ci się opis mojego dnia :)
      Tak... niestety jestem potwornie nieśmiała, ale staram się z tym walczyć... nie jest to proste, ale ja się nie poddaję :) Dziękuję, jest mi bardzo miło :)
      Dziękuję :)
      Taak... napisanie i opublikowanie tego nie było dla mnie zbyt proste, ale bardzo zależy mi na pokonaniu własnych słabości :)
      Dziękuję :)
      Ja również pozdrawiam :) ♥

      Usuń
  4. W sumie nigdy nie zastanawiałam się nad tym, ot tak, bo w mojej głowie jakby utworzył się już stały obraz Ciebie. To może wydawać się trochę dziwne, ale chwila... odbierz to inaczej. To trochę tak jak gdy czytasz książkę i mimo że nigdy nie widziałaś bohatera czujesz, że doskonale wiesz jak on wygląda i od razu przy pierwszym spotkaniu byś go rozpoznała. Nie mówiąc już o charakterze, który podczas czytania książki wydaje ci się, że znasz dogłębnie.
    Jak ja Ciebie widzę? Jak widzę love dream?
    Love dream to siedemnastolatka, która czuje się w swoim żywiole zazwyczaj jedynie podczas pisania i jazdy konnej. Mimo to, to pierwsze wyraża w pełni jej prawdziwą osobowość i oddaje jej talent. W realu nieśmiała...? Na pewno niezwykła w pisaniu i przelewaniu emocji na ekran komputera. W danej sytuacji potrafi wyrazić swoje zdanie. A! Jeszcze ubóstwia nad życie Freda, George'a i Finnicka!
    Wygląd? Zawsze love dream wyobrażam sobie jako średniego wzrostu dorbniutką dziewczynę z kasztanowymi włosami upiętymi w roztrzepanego koka XD Ulubiony kolor? Czyżby niebieski?
    PS To tylko moje wyobrażenie, nie chciałam urazić ani nic, jakby co XD Dobra, idę czytać!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz? Teraz myślę głównie o tym, co napisane jest dalej i... o kurde... właśnie zdałam sobie sprawę, która godzina...
      Co myślę o Tobie, o love dream?
      Podziwiam ją i dziwię się jeszcze bardziej niż wcześniej. Wydaje się z zewnątrz i sama uważa się za normalną dziewczynę, ale jest w błędzie. Nieśmiałość da się pokonać, a normalne dziewczyny prawdopodobnie nie mają trzech piesków i nie pamiętają, by przywitać się z nimi po szkole i tak samo od razu po lekcjach nie idą do swojej babci, przy tym nawet nie zdając sobie sprawy, że nawet zwykłe ''cześć'' lub ''dzień dobry'' sprawiło by jej wielką radość. Pomijając fakt, że nie mają tak dużej odwagi i nie prowadzą trzech cudnych blogów!:D
      Teraz biegnę, pędzę czytać dalej!!

      Usuń
    2. O kurczę! Moje wyobrażenie zmienia się z każdym słowem. Teraz? Teraz myślę, że jesteś bardzo wrażliwą i cudowną osobą z hartem ducha! Pełna optymizmu dziewczyna, a ten kto nie zdąży jej poznać powinien żałować do końca życia i uwierz mi, w głębi na pewno to robi;D
      nieśmiała o niskiej samoocenie, a za chwile mega optymistka kochająca życie nad życie XD
      To wspaniałe, że ludzie są tacy, nie wiem jak to nazwać, nieprzewidywalni? genialni? tajemniczy?
      Podziwiam Cię za to, że napisałaś o sobie tak wiele, bo nawet osoby, które wydają się śmiałe, wygadane itd. nie byłyby w stanie napisać o sobie w taki sposób!
      Pozdrawiam Cię i ściskam z caaaałej siły!!

      Usuń
    3. Naprawdę nie wiem co mam odpowiedzieć na tak miłe słowa... baaaaaaardzo Ci za to dziękuję :) Twój komentarz naprawdę wiele dla mnie znaczy :)
      Ooo... skąd wiedziałaś, że niebieski jest moim ulubionym kolorem? :) I w sumie muszę przyznać, że dość często po domu chodzę w roztrzepanym koku :D Tak mi wygodniej :) Tylko włosów nie mam kasztanowych :)
      Dziękuję, bardzo mi miło :) Taaak... walczę ze swoją nieśmiałością, choć nie jest to takie proste, ja jednak tak łatwo się nie poddaję :)
      Dziękuję Ci baaaaaaaaaardzo :)
      Dziękuję Ci raz jeszcze i również pozdrawiam i ściskam :) ♥

      Usuń
  5. Więc raz.. może dwa razy myślałam o tobie. Cały czas myślę, że jesteś miłą osobą o wielkim talencie do pisania opowiadań i robienia grafik na komputer. Myślę, że jesteś bardzo przyjacielska i cały świat widzisz optymistycznie.
    Dobra idę czytać dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc zacznijmy od tego, że jesteś marzycielką i stoisz na granicy bycia niepoprawną optymistką, a optymistką. Moim zdaniem jesteś strasznie podobna pod tym względem do mnie. Jesteśmy tak samo kreatywne. Na serio! Kiedy miałam 7 lat myślałam, że wiosna to jedna wielka kanapka! I teraz pewnie walczysz z nieśmiałością? Nie ma już co walczyć, bo wiadomo kto ma przewagę - ty. Opisałaś siebie, praktycznie obcym ludiom, a to już wielki plus. A od przeczytania tego komentarza, wygrałaś jeszcze jedną walkę - samoocenę. Nie rozumiem. Masz tyle talentów, których nie zmarnowałaś. Piszesz genialnie, grafiki robisz profesjonalnie! Założę się, że rysunki są jeszcze lepsze od grafik. Muszę dać Ci też do zrozumienia, że to twoje pisanie jest podziwiane przez wiele osób! Włącznie ze mną. Na blogu o Finnicku i Annie wybiło prawie 40.000! Tyle by Ci nie wybiło, gdyby nie twój talent, który z każdym dniem jest jeszcze lepszy! Czego tu w sobie nie lubić? Ogólnie uwielbiam połączenie kolorów włosów z rudym! Co pewnie jeszcze podkreśla twoja jasna cera! No czego tu w sobie nie lubić! Pokonałaś nieśmiałość, samoocenę, trądzik i... wygrywałaś tak dużo, że aż trudno to wszystko zliczyć.
      No to jak się wypowiedziałam to idę czytać dalej!

      Usuń
    2. No to co mogę o tobie napisać? Po tym poście jesteś dla mnie niesamowita. I tylko tyle mogę napisać. Wow! Bardzo Cię podziwiam! Mam nadzieję, że odpiszesz jak najszybciej.
      Twoja stała czytelniczka!
      L.H.G

      Usuń
    3. Dziękuję Ci baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo za tak miłe słowa :)
      Taak... jestem marzycielką i optymistką (w sumie gdybym optymistką nie była to nie walczyłabym z moimi słabościami, a ja to robię i wiem, że mi się uda :D) Ooo... to baaardzo fajnie, że jesteśmy podobne :D Naprawdę??? Ja muszę przyznać, że niestety nie pamiętam większości z moich przekonań z dzieciństwa... pamiętam tylko, że wymyślałam własny język i myślałam, że dzięki temu językowi każdy na świecie, będzie mógł się bez problemu porozumieć... szkoda tylko, że zapomniałam o dość istotnej sprawie... nie nadałam słowom znaczeń XD
      Oj jeszcze muszę trochę powalczyć, ale wiem, że jestem na dobrej drodze :) Wiesz patrzę na to tak, że jeszcze rok temu jakby ktoś powiedział mi "Cześć" ja najprawdopodobniej bym nie odpowiedziała, albo odpowiedziała tak cicho, że sama bym tego nie usłyszała... przy czym bym się zarumieniła i spuściła wzrok... teraz odpowiadam zawsze i raczej całkiem głośno (jak na mnie) i tylko się rumienię... i czasem spuszczę wzrok... ale i tak robię postępy :D
      Co do samooceny... ciągle z tym walczę, ale tu walka jest znacznie trudniejsza niż z nieśmiałością... ale dzięki Wam i Waszym wspaniałym komentarzom (zostawianym na blogu o Finnicku i Annie i tutaj) jest naprawdę lepiej, dziękuję za to :)
      Dziękuję :) Bardzo mi miło :) Już wkrótce zapewne zobaczysz moje rysunki, bo mam zamiar je tu wstawić :) Ale jeszcze kilka prac muszę dokończyć :)
      Ja również bardzo lubię rude włosy :) Żałuję, że niestety u mnie przeważa ciemny blond, a rudy jest tylko miejscami... no cóż...
      Dziękuję Ci bardzo :) Jest mi niesamowicie miło, że mogę czytać tak wspaniałe słowa :) Dziękuję :)

      Usuń